sobota, 28 grudnia 2013

Browar w Bielsku-Białej

 Tradycje piwowarskie w mieście sięgają 1521 roku, kiedy to książę cieszyński Kazimierz II ofiarował bielszczanom browar oraz nadał im przywilej warzenia oraz wyszynku piwa, choć już wcześniej warzyli piwo na własny użytek. Najstarszą wzmiankę o bielskim browarze i uprawie chmielu znajdujemy w opisie zamku, który został zawarty w urbarzu państwa bielskiego z 1571 roku. W 1715 roku istniały browary w Białej i Lipniku. Do 1865 roku w Bielsku i w Białej miały istnieć 4 browary. Browary w Białej zaprzestały swej działalności ok. 1870 roku, gdy utraciły prawo do wyszynku piwa w karczmach i nie wytrzymały konkurencji innych browarów. Wkrótce pozostał tylko jeden browar bielski.

Browar Bielsko (Od 1893 roku Bielitz-Bialaer Brauerei AG) został założony w 1875 r. przez fabrykanta urządzeń zgrzebnych Adolfa Mänhardta i piwowara Ferdynanda Wilhelma Mähnela. Warzył i sprzedawał wówczas ponad 18 tys. hektolitrów piwa rocznie. Przewagę stanowiły piwa beczkowe, lecz znane i cenione były butelkowe specjały jak: Kaiser Bier (Cesarskie) czy znakomite Lager Bier Dunkel. W tamtych czasach browar był większy terytorialnie niż obecnie i swymi granicami sięgał poniżej dzisiejszego pawilonu handlowego "Relax", do rezydencji jednego z właścicieli browaru do dzisiejszego domu na Browarnej nr 17. Na terenie browaru znajdowała się także wytwórnia znakomitych likierów, która stanowiła odrębną produkcję. W 1893 roku browar przejęła spółka akcyjna, a dyrektorem został P. Lahbenberger. Miasto było zainteresowane rozwojem browaru, bo przez wiele lat było  udziałowcem spółki, podobnie jak bielscy restauratorzy. W 1937 roku dyrektorem browaru został Kurt Wilde, a w 1939 roku Hans Windisch. Bielskie piwo z sukcesami konkurowało z piwem tyskim, żywieckim czy okocimskim. W czasie okupacji browar produkował piwo na potrzeby restauracji i wojsk niemieckich (Marzen Bier, Bielitzer Bier).


Po wojnie zniszczony i rozszabrowany Browar Bielsko z trudem obronił się przed likwidacją. Były głosy ówczesnej Rady Miejskiej postulujące jego likwidację. Tylko dzięki ofiarnym pracownikom, zapalonym piwowarom browar uniknął likwidacji. Do pionierów powojennych czasów w browarze należeli jego dyrektorzy i kierownicy: Emil Luboszecki, Franciszek Cierniak, Józef Smela w 1945r. z wieloma dzisiaj bezimiennymi piwowarami, tylko dzięki ich pasji, pracy i wielkim sercu uruchomiono produkcję. Zakład upaństwowiono tworząc Bielskie Zakłady Piwowarsko - Słodownicze wraz z browarem w Cieszynie, a w 1956 r. połączono je z Zakładami Piwowarskimi w Żywcu. Do najbardziej znanych, ale tylko na lokalnym rynku, piw produkowanych po wojnie należały: Bielskie, Beskidzkie, Jubileuszowe. W ostatnich latach istnienia browaru produkowano tu piwa żywieckie: Pilsko Pils, Euro Specjal i Brackie. Później zmieniały się ustroje, zmieniali się właściciele, ale bielski browar cały czas działał. Aż do 1996 roku, kiedy to zarząd spółki  Żywieckie Zakłady Piwowarskie zdecydował o likwidacji browaru po 121 latach produkcji. Jako powód podano nieopłacalność produkcji i zły stan techniczny browaru.  Dziś po Bielskim browarze nie ma już niestety żadnego śladu.


niedziela, 22 grudnia 2013

Tradycje świąteczne - skąd się wzięły?

Dlaczego Święta Bożego Narodzenia obchodzimy 25tego grudnia?

W Rzymie święto Bożego Narodzenia dnia 25 grudnia obchodzono od wieku IV. Kronikarz rzymski, Filokales, w swoim kalendarzu pod rokiem 354 zaznacza: Natus Christus in Betleem Judeæ (Narodził się Chrystus w Betlejem Judzkim).

Skąd się wzięła Pasterka?

Ustalił się zwyczaj, że patriarcha udawał się z Jerozolimy w procesji do Betlejem, odległego ok. 8 km. W Grocie Narodzenia odprawiał w nocy Mszę świętą. W Rzymie zwyczaj ten znany był już za czasów papieża św. Grzegorza I Wielkiego (+ 604). Odprawiano tam nocą pasterkę przy żłóbku Chrystusa w bazylice Matki Bożej Większej; drugą Mszę świętą w godzinach porannych w kościele Zmartwychwstania, gdzie miał rezydencję swoją przedstawiciel cesarza wschodniego; trzecią zaś koło południa w bazylice Św. Piotra.
W pierwszych wiekach chrześcijaństwa nabożeństwa nocne należały do stałej praktyki Kościoła.

Żłobek

Podanie głosi, że żłóbek Pana Jezusa został już w wieku V przeniesiony z Betlejem do Rzymu i umieszczony w bazylice Matki Bożej Większej. Na tę pamiątkę co roku pasterkę odprawiano w Rzymie w tymże kościele przy żłóbku Chrystusa. Najpierw we Włoszech w uroczystość Bożego Narodzenia zaczęto wystawiać żłóbki na tle grot, dołączając do figur św. Rodziny aniołów, pasterzy itp. Jednak do rozpowszechnienia zwyczaju budowania żłóbków i szopek najwięcej przyczynił się św. Franciszek i jego synowie duchowni. Najbardziej znane są szopki: toskańskie, sycylijskie i neapolitańskie. W Polsce głośne są szopki krakowskie, prawdziwe arcydzieła sztuki ludowej. Co roku urządza się ich wystawę na Rynku Głównym w Krakowie przy pomniku Adama Mickiewicza.

Jasełka

Od żłóbków łatwo było przejść w średniowieczu do przedstawień teatralnych: początkowo odprawianych po kościołach w formie bardzo prostej jako ilustracja tekstów ewangelicznych, aż po bogato rozbudowane sceny teatralne. Misteria te cieszyły się zawsze wielkim powodzeniem. W wieku XVIII rozpowszechnił się na dworach zwyczaj urządzania jasełek kukiełkowych.

Kolędy

Ten obyczaj wywodzi się od rzymskich kolęd styczniowych, związanych ze świętem odradzającego się słońca. W swej pierwotnej szacie było to życzenie pomyślności w domu i w gospodarstwie. Nie ma narodu katolickiego, który by nie miał własnych kolęd. Gdyby je zebrać wszystkie w całości, powstałoby kilka tomów pokaźnych o bardzo bogatej treści i melodii. Polska należy do krajów, posiadających w swoim dorobku kulturalnym i folklorystycznym ponad 500 kolęd, co stanowi swoisty rekord.

Choinka

Zwyczaj to dawny, pochodzący jeszcze z czasów pogańskich a rozpowszechniony zwłaszcza wśród ludów germańskich. W dniach przesilenia: zimy i nocy, kiedy to dnie stawały się coraz dłuższe, zawieszano u sufitu mieszkań gałązki: jemioły, jodły, świerku czy sosny jako symbol zwycięstwa życia nad śmiercią, dnia nad nocą, światła nad ciemnością. Kościół chętnie ten zwyczaj przejął jako zapowiedź i znak, jako typ i figurę Jezusa Chrystusa. On był dla rodzaju ludzkiego prawdziwym rajskim drzewem żywota. Na drzewie krzyża dokonał On zbawienia naszego. Na drzewku zawieszamy światła, gdyż Chrystus tak często siebie nazywał światłem. Zawieszamy na drzewku łakocie i ozdoby, aby w ten sposób przypomnieć dobrodziejstwa odkupienia. Zwyczaj ten rozpowszechnił się dzisiaj niemal po całym świecie. W święta Bożego Narodzenia wystawia się choinki w kościołach i w domach, na placach i w wystawowych oknach.

Wigilia

Przyjęła się w Polsce w wieku XVIII, stała się powszechną tradycją w wieku XX. Stół zaścielał obrus biały, przypominający ołtarz i pieluszki Pana, a pod nim dawało się siano dla przypomnienia sianka, na którym spoczywało Boże Dziecię. Jeśli ktoś z rodziny w tym roku przeniósł się do wieczności, zostawiano i dla niego pełne nakrycie. Wierzono bowiem, że w tajemnicy świętych obcowania dusze naszych bliskich w tak uroczystej chwili przeżywają radość Bożego Narodzenia wraz z nami. Dawano również osobną zastawę dla gościa, który w wieczór wigilijny mógł się przypadkowo zjawić. Tego bowiem wieczoru nie mógł nikt być samotny czy też głodny. Zwyczajem było również, że cały dzień obowiązywał post ścisły. W czasie wigilii dawano tylko potrawy postne, w liczbie nieparzystej, ale tak różnorodne, by były wszystkie potrawy, jakie się zwykło dawać w ciągu roku. Pan domu lub najstarszy rozpoczynał wieczerzę modlitwą. Potem czytano opis narodzenia Pańskiego z Ewangelii św. Łukasza (rozdz. 2). Następnie po krótkim przemówieniu każdy z domowników brał opłatek do ręki i wspólnie składano sobie życzenia. Z tej okazji także przepraszano się wzajemnie i darowywano sobie urazy.

 źródło: http://www.brewiarz.pl

piątek, 13 grudnia 2013

Stan wojenny w Bielsku-Białej

Stan wojenny na Podbeskidziu, podobnie jak w wielu innych miejscach kraju, rozpoczął się już w nocy 12 grudnia 1981 roku. Całością operacji „Jodła“, skierowanej przeciwko „Solidarności” na Podbeskidziu, kierował zastępca szefa Wojewódzkiego Urząd Spraw Wewnętrznych ds. Służby Bezpieczeństwa w Bielsku-Białej, płk. Jerzy Siejek. Jego zastępcą był ppłk Stanisław Kałat, naczelnik Wydziału IV, odpowiedzialny za walkę z Kościołem. Rozpracowanie struktur „Solidarności” nadzorowali m.in. major Ryszard Janik, naczelnik wydziału odpowiedzialnego za walkę z „przeciwnikiem politycznym” oraz jego zastępcy por. Jerzy Piórkowski i por. Jan Duszyk.
 
 Jeszcze przed północą aresztowano pierwszych działaczy, do których dołączyło tej nocy jeszcze kilkadziesiąt innych osób. Internowania trwały także w następnych dniach. ̧łącznie do końca grudnia 1981 r. na Podbeskidziu internowano 129 osób. W kilku miejscach interweniujący funkcjonariusze SB i MO łomami i siekierami rozbijali drzwi, były również przypadki bicia stawiających opór działaczy. Także w następnych miesiącach wielu zatrzymywanym członkom „Solidarności” wręczano decyzje o internowaniu. Łącznie w czasie stanu wojennego internowano 232 osoby, w tym 19 kobiet. Jako ciekawostkę warto dodać, że internowany został także były... wojewoda bielski Józef Łabudek wraz z kilkudziesięcioma innymi byłymi działaczami partyjnymi. Internowani mężczyźni początkowo przebywali w zakładzie karnym w Szerokiej k. Jastrzębia, a wiosną 1982 roku trafili do obozu w Nowym Łupkowie w Bieszczadach. Najdłużej, gdyż niemal do Bożego Narodzenia 1982 roku, w obozie siedział Janusz Bargieł, który wyszedł z ostatnią grupą internowanych w Polsce. Z kolei kobiety z Podbeskidzia były najpierw osadzane w Zakładzie Karnym w Cieszynie, a później w Darłówku, Gołdapi i Bytomiu Miechowicach. Ostatnie panie wyszły z „internatów” pod koniec lipca 1982 roku.
    Po 13 grudnia w kilku zakładach na terenie Podbeskidzia próbowano zorganizować strajki. Pierwszym żądaniem było zwolnienie internowanych zakładowych działaczy „Solidarności”. W poniedziałek, 14 grudnia w Zakładzie nr 1 FSM około 30 procent załogi pierwszej i drugiej zmiany nie podjęło pracy (w sumie było to około 2500 pracowników zakładu). Protestowali głównie robotnicy z Narzędziowni i Wydziału Montażu Syreny. W zakładzie D „Befamy” około 80 procent pierwszej zmiany odeszło od maszyn. W „Apenie” pierwsza zmiana praktycznie nie pracowała, a podobnie było jeszcze w czasie drugiej zmiany. Protest przerwano, gdy pod zakładem zaczęło gromadzić się wojsko i pojawiła si ę realna groźbą złamania protestu siłą.Tego dnia niespokojnie było równie ̋ w innych miastach regionu. Na Wydziale Odlewni w Wytwórni Silników Wysokoprężnych w Andrychowie protestowało około 300 osób. W Andrychowskiej Fabryce Maszyn z nieliczną grupą pracowników strajkował Wiesław Pyzio – wkrótce jako „prowodyr” został aresztowany. W Zakładach Chemicznych Oświęcimiu na masówce zebrało się 800 osób, które domagały się uwolnienia zatrzymanych pod groźbą podjęcia strajku w dniu 17 grudnia.Także w tym przypadku reakcją władz było aresztowanie działaczy związkowych: Jadwigi Gołdyni, Anatola Bielskiego, Piotra Nowaka i Józefa Grossera. Strajkowali też robotnicy w Fabryce Wtryskarek „Ponar” w Żywcu. Zakład ten protestował też następnego dnia, a wraz z nim inne Żywieckie przedsiębiorstwo Fabryka Śrub. 15 grudnia największym protestem w Bielsku-Białej było przerwanie pracy przez 500 pracowników Narzędziowni w FSM. Tego samego dnia zastrajkowała też cała załoga Bielskiej Fabryki Armatur „Befa”, gdzie robotnicy domagali się uwolnienia przewodniczącego KZ NSZZ „Solidarności” Wiesława Wróbla. Julian Pichur, zastępca przewodniczącego „Solidarności” w tym zakładzie, który wziął na siebie pełną odpowiedzialność za ten protest, już 9 stycznia 1982 roku został skazany na 3 lata wiezienia. Jeszcze wcześniej, bo 4 stycznia, w trybie doraźnym Sąd Wojewódzki w Bielsku-Białej skazał wspomnianego wcześniej Wiesława Pyzio z Andrychowa także na 3 lata pozbawienia wolności. Równolegle z pacyfikowaniem protestów bezpieka osaczała działaczy związkowych, którzy ocaleli z pogromu pierwszej nocy stanu wojennego. Nie wiadomo, czy celowo nie zostały one pominięte przy pierwszych internowaniach, bo za kilka dodatkowych dni wolności zapłaciły kilkuletnimi wyrokami. Już 7 stycznia 1982 r. Sąd Wojewódzki w Bielsku-Białej skazał w trybie doraźnym sześciu podbeskidzkich działaczy związkowych: Ignacego Achingera, doradę ́ ZR, Józefa Kucharczyka i Marka Wojtasa, etatowych pracowników Związku, Józefa Łopatkę , wiceprzewodniczącego kolejarskiej „Solidarności” w Bielsku-Białej i członka Komisji Rewizyjnej Zarządu Regionu, Stanisława Sznepkę, przewodniczącego Komisji Zakładowej RSP „Jedność” w Mazańcowicach oraz Władysława Walusia, wiceprzewodniczącego Komisji Zakładowej przy Wojewódzkiej Spółdzielni Spożywców „Społem” Oddział w Bielsku-Białej. Zostali oskarżeni o to, że po wprowadzeniu stanu wojennego, w dniach od 13 do 15 grudnia 1981r. nie zaniechali działalności oraz odbyli kilka spotkań w celu – jak im zarzucono – „stworzenia konspiracyjnej struktury” związku. Wszyscy oskarżeni otrzymali drakońskie wyroki: Łopatka – 5 i pół roku więzienia, Kucharczyk i Waluś – po 4 lata, Sznepka – 3 i pół roku więzienia, Wojtas – 3 lata, Achinger – rok więzienia. Odrębnym aktem oskarżenia objęto drugą grupę konspiratorów Znaleźli się w niej przewodniczący „Solidarności” w Zakładach Mięsnych Tadeusz Adamski, członek prezydium Zarządu Regionu Antoni Bobowski, przewodniczący Komisji Zakładowej w spółdzielni mieszkaniowej Zdzisław Honkisz, przewodniczący „S” w Zakładach Energetycznych Wacław Szlegr oraz członek „Solidarności” w FSM Kazimierz Szmigiel. Wszystkich oskarżono o to, że zamierzali zorganizował konspiracyjne struktury związku. Wyroki, jakie otrzymali, były niezwykle wysokie: Bobowski, Szlegr i Szmigiel – po 5 lat więzienia, Adamski – 4 lata, a Honkisz – 3 lata pozbawienia wolności. Z najważniejszych działaczy „Solidarności” Podbeskidzia ukrywał si ́ jedynie Patrycjusz Kosmowski, który przypadkowo unikną zatrzymania wraz z innymi członkami Komisji Krajowej w nocy z 12 na 13 grudnia w Gdańsku. Po prostu zrezygnował z noclegu w gdańskim hotelu i bez przeszkód dojechał pociągiem do Bielska-Białej. Pod siedzibą Zarządu regionu spotkał się z przebywającymi jeszcze na wolności kilkoma działaczami „Solidarności”, a potem zaszył się w ukryciu, chcąc przeczekać pierwszy okres represji i chaosu. Został złapany 19 stycznia 1982 roku w prywatnym domu w Starym Bielsku. Po krótkim procesie przed Sądem Wojewódzkim w Bielsku-Białej, w którym nie udowodniono mu żadnej winy, został 25 marca skazany na 6 lat więzienia. Oskarżycielem w tym haniebnym procesie był prokurator Mieczysław Dyrczoń, który zażądał dla Kosmowskiego 8 lat więzienia. Skazanie Patrycjusza Kosmowskiego było jednym z najbardziej surowych wyroków, jakie zapadły w Polsce w stanie wojennym. Nie ulega wątpliwości, że wszystkie wyroki, jakie zapadały na początku 1982 roku w Bielsku-Białej, były odwetem aparatu partyjnego za ubiegłoroczny strajk na Podbeskidziu. Oskarżeni, poza udziałem w kilku spotkaniach, nie podjęli żadnej działalności związkowej, a wszystkie zarzucane czyny nigdy nie zostały im udowodnione. Kosmowski w więzieniu przebywał ponad dwa lata. Różniej, podobnie jak wielu innych aresztowanych,
nie mógł znaleźć  żadnej pracy. Wiosną 1985 roku wraz z Antonim Bobowskim wyjechał do Szwecji. Także wielu innych działaczy  „Solidarności”, którzy po opuszczeniu obozów dla internowanych i więzień nadal byli szykanowani przez władze, decydowało się na opuszczenie Polski.
Więźniów politycznych na Podbeskidziu było znacznie więcej. Wyroki zapadały nie tylko w Bielsku-Białej, ale także Cieszynie, Żywcu, Wadowicach, Oświęcimiu i Krakowie. Przykładowo za malowanie antysocjalistycznych napisów w Sopotni Wielkiej na Żywiecczyźnie na kary po trzy lata więzienia skazani zostali Władysław Byrcz i Kazimierz Jafernik. Za podobny czyn - wymalowanie antysocjalistycznych haseł w żywieckiej dzielnicy Moszczenica – na kary półtora roku oraz roku i trzech miesięcy więzienia skazani zostali Marian Harezak i Stanisław Tomaszek. Surowe wyroki zapadły też w sprawie grupy związkowców z Żywca, wydających w 1982 roku pismo "Drzazgi”, jak równie ̋ działaczy podziemnej „Solidarności” z Andrychowa, Oświęcimia, Cieszyna czy poszczególnych zakładów Bielska-Białej. Łącznie do końca 1982 roku na Podbeskidziu na kary więzienia skazanych zostało ponad pięćdziesięciu działaczy związkowych. Inną formą represji było kierowanie działaczy „Solidarności”, podejrzanych o kontynuowanie podziemnej działalności, do odbycia zasadniczej służby wojskowej (26 przypadków) lub powoływanie ich na ćwiczenia wojskowe (20 kolejnych osób). W tym trudnym czasie rodziny więzionych działaczy „Solidarności” zawsze mogły liczyć na pomoc Kościoła. Ksi. Józef Sanak, Franciszek Janczy, Zbigniew Powada, Wojciech Stokłosa, Zenon Mierzwa – to tylko niektórzy z tych, którzy szli z pomocą „Solidarności”. W Bielsku-Białej aktywnie działał Biskupi Komitet Pomocy Uwięzionym i Internowanym z siedzibą przy parafii Opatrzności Bożej w Białej. Poszczególne parafie, także poza stolicą Podbeskidzia, obejmowały opieką rodziny represjonowanych działaczy ze swego terenu. Pomoc dla uwiezionych i ich najbliższych niósł także Kościół ewangelicki, w tym zwłaszcza grupa związaną z biskupem Zdzisławem Trandą z Warszawy.
 
 
 
 
 
 źródło: SOLIDARNOŚĆ PODBESKIDZIA 1980–201

środa, 4 grudnia 2013

KOPALNIE W BIELSKU-BIAŁEJ

Górnicy w całej Polsce świętują dziś Barbórkę. Dzień górnika szczególnie obchodzony jest na Górnym Śląsku. W Bielsku niewiele osób jest związanych z górnictwem, mało kto ma pojęcie o tym, jak wygląda praca Górników. Dla większości bielszczan kopalnie kojarzy się tylko z rejonem GOP-u, ale czy zawsze tak było ?

W Bielsku-Białej działały dwie kopalnie. Pierwsza powstała pod koniec XVIII wieku w Starym Bielsku. W 1789 roku powstało Bielskie Towarzystwo Górnicze, które opierając się na legendzie, iż pod starobielskim wzgórzem są złoża srebra i złota. 28 stycznia 1789 Bielskie Towarzystwo Górnicze otrzymało koncesje na budowę kopalni minerałów w Starym Bielsku na gruntach Wacława Korzyśko (aktualnie ul. Stoczniowców 44). Na mocy pozwolenia Towarzystwo miało prawo do korzystania z dróg, budowy urządzeń górniczych, zakładania składów drewna kopalnianego i do hałdowania urobku skalnego. Kopalnie nazwano Św. Stanisław zaś główną sztolnie Św. Mikołaj. Prace poszukiwawcze trwały 4 lata, lecz nie znaleziono żadnych cennych surowców. W 1793 roku zaprzestano drążenia sztolni, gdyż nic cennego nie znaleziono, a Towarzystwo Górnicze rozwiązano. Podobno jeszcze w okresie międzywojennym na gruntach (ulice. Stoczniowa, Muzyczna, Mglista, Zwady, Mechaników) było widać ślady eksploatacji kopalni.Aktualnie na terenach kopalni znajduje się osiedle domków jednorodzinnych. Uważa się że główny szyb kopalni znajdował się w miejscu gdzie teraz jest Stacja Redukcji Gazu Ziemnego i mały stawek który mógł powstać w skutek wycieku wody gromadzącej się w wyrobiskach.
Druga kopalnia eksploatowała prawdziwe rudy żelaza, występujące pod Łysą Górą w paśmie pomiędzy Straconką i Lipnikiem. Na początku XIX wieku przy pomocy głębokich na trzy metry studzienek wydobywano syderyt, mocno zanieczyszczoną rudę żelaza. Odbiorca surowca była huta w Węgierskiej Górce. W 1855 roku na gruntach Tomasza Chrobaka i Jana Krywulta (obecnie teren cmentarza) wybudowano kopalnię. Składała się z szybu głębokiego na ok. 10 metrów oraz chodników o łącznej długości 1,5 km. Zatrudniała ona ponad 50 górników. Po 1877 roku huta w Węgierskiej Górce przestała skupować niskoprocentową rudę, więc kopalnia splajtowała. Na północnych przedmieściach Bielska-Białej (w Komorowicach) do dzisiejszego dnia występują szkody górnicze, powstałe w wyniku eksploatacji węgla przez jeszcze jedną kopalnię.

 źródło: F. Jężak. Kopalnia minerałów w Starym Bielsku. Kalendarz Beskidzki 1992.Bielsko-Biała 1992

poniedziałek, 11 listopada 2013

Jak postępować z flagami

Warunki eksponowania flagi.

1. Flaga musi być czysta i nie postrzępiona, a jej barwy nie mogą być wyblakłe.
2. Na otwartym powietrzu flaga jest eksponowana od świtu do zmroku. Jeśli ma pozostać na maszcie dłużej musi być dobrze oświetlona.
3. Nie eksponuje się flagi w dni deszczowe, w czasie zamieci śnieżnej i przy wyjątkowo silnym wietrze.
4. Flaga nie może dotknąć podłogi, ziemi, bruku lub wody.
5. Na fladze nie umieszcza się żadnych napisów i żadnego rodzaju rysunków.
6. Jedynym godnym sposobem likwidacji zużytej flagi jest jej niepubliczne spalenie. Flagi związane z wyjątkowymi wydarzeniami przekazuje się do muzeum.

Sposoby eksponowania flagi.

1. Najbardziej godnym sposobem eksponowania flagi jest na maszcie pionowym lub skośnym
2. Inne sposoby eksponowania flagi to:
1) Wywieszenie z okna lub balkonu na drążku prostopadłym do ściany budynku.
2) Zawieszenie pionowo na linie umieszczonej nad ulicą między dwoma budynkami.
3) Zatknięcie na drążku w skośnym uchwycie przymocowanym do ściany budynku, latarni ulicznej lub pojazdu komunikacji miejskiej.

4) Umieszczenie na pręcie umocowanym do prawego błotnika samochodu (chorągiewka samochodowa).
5) Niesienie na drzewcu w pochodzie.
6) Umieszczenie na drzewcu na specjalnej podstawie w sali lub gabinecie, a także na podium po prawej stronie mównicy.
7) Umieszczenie na pręcie z podstawką i ustawienie na stole (flaga stolikowa).
7) Umocowanie górnego skraju do poziomej listwy w krytych obiektach sportowych.

Ceremoniał

1. Uroczyste podniesienie flagi odbywa się publicznie z uroczystą asystą i przy wykonaniu hymnu państwowego. Dwie osoby rozwijają złożoną flagę, po czym jedna z nich umocowuje ją do linki a druga trzyma część swobodną tak, by nie dotknęła podłoża. Osoba, która umocowała flagę wciąga ją na maszt. Druga puszcza skraj części swobodnej dopiero gdy jest na wysokości jej ramion.
2. W dniach żałoby narodowej flagi na masztach pionowych spuszcza się do połowy masztu. Rano podnosi się flagę na szczyt masztu, po czym powoli opuszcza się ją do połowy wysokości masztu. Wieczorem podnosi się flagę na chwilę na szczyt masztu, po czym opuszcza na dół i składa. Flagę na masztach skośnych opatruje się kirem.
3. Flagę podnosi się na maszt energicznie i opuszcza powoli.
4. Zawsze po ściągnięciu flagi z masztu należy ją złożyć. Ceremonialne składanie flagi- rys. 14

5. Flaga zawieszona pionowo ma zawsze pas biały z lewej strony. Jeśli jest na maszcie umocowana do ruchomego pręta poprzecznego, pas biały będzie zawsze przy maszcie. Jeśli flaga jest zawieszona nad jezdnią ulicy, pas biały będzie po lewej dla patrzących w kierunku rosnącej numeracji domów.
6. Flaga skrzyżowana z inną flagą jest z lewej strony a jej drzewce krzyżuje się nad drzewcem innej flagi.
7. Flaga przykrywająca trumnę jest ułożona na niej tak, że linia oddzielająca obie barwy flagi pokrywa się z wyimaginowaną linią dzielącą trumną na pół wzdłuż jej długości. Pas biały jest nad sercem zmarłego. Przed złożeniem trumny do grobu należy flagę zdjąć, złożyć w sposób przewidziany ceremoniałem i wręczyć najbliższemu krewnemu osoby zmarłej lub jej pełnomocnikowi.
8. W czasie uroczystości odsłonięcia pomnika lub tablicy pamiątkowej zalecane jest użycie flagi, lecz nie można jej użyć jako zasłony lub przykrycia pomnika lub tablicy.
9. Na fladze nie kładzie się żadnych przedmiotów, w tym wieńców lub kwiatów.
10. Flagi nie należy nieść rozpostartej poziomo lecz musi ona zawsze być na drzewcu i swobodnie powiewać.
11. Flagą nie oddaje się honorów (na przykład jej pochyleniem) żadnej innej fladze, znakowi lub osobie.
12. Flagi nie używa się jako opakowanie i do przenoszenia czegokolwiek.


Eksponowanie flagi Rzeczypospolitej Polskiej z innymi flagami.

1. Generalnie obowiązuje zasada, że flaga gospodarza zajmuje miejsce honorowe. Tak więc flaga Rzeczypospolitej Polskiej ma pierwszeństwo przed wszystkimi innymi flagami, a w przypadku flag jednostek samorządowych flagi polskich samorządów mają pierwszeństwo przed flagami zagranicznych jednostek terytorialnych tego samego rzędu.
2. Flagi umieszczane są w zgodzie z następującą hierarchią:
1) Flaga Rzeczypospolitej Polskiej.
2) Flaga innego państwa.
3) Flaga województwa.
4) Flaga powiatu.
5) Flaga gminy.
6) Flaga Unii Europejskiej.
7) Flaga organizacji ogólnopolskiej.
8) Flaga organizacji międzynarodowej.
9) Flaga służbowa (policji, straży miejskiej, straży pożarnej, poczty itp.)
10) Flaga firmowa (instytucji, organizacji, uczelni, szkoły, klubu sportowego itp.)
11) Flaga okolicznościowa (związana z rocznicą lub imprezą).

 http://www.pl.info.pl

czwartek, 7 listopada 2013

Jak spędzić 11 listopada

Wielkimi krokami zbliża się najważniejsze polskie święto państwowe i patriotyczne – Święto Niepodległości Święto Niepodległości ustanowione w 1937 roku dla upamiętnienia rocznicy odzyskania przez Naród Polski niepodległego bytu państwowego. 11 listopada to dzień ważny dla każdego świadomego Polaka. Chcielibyśmy aby ten ważny dzień, każdy Polak spędził aktywnie.  Od kilku lat w naszym kraju organizowane są manifestacje patriotyczne, narodowe, aby uczcić to ważne dla nas święto.
Przypominamy o kilku marszach, odbywających się 11 listopada. 




Wrocław 11 Listopada Dworzec Główny PKP - godzina 17:00 

11 listopada Marsz Patriotów przejdzie po raz czwarty ulicami Wrocławia. Ubiegłoroczny Marsz Patriotów zorganizowany przez Narodowe Odrodzenie Polski okazał się wielkim sukcesem organizacyjnym – blisko 10 000 osób, absolutny spokój w trakcie wydarzenia, bezkompromisowe i czytelne przesłanie. Tym razem uczestnicy wyruszą nie jak zwykle z Rynku, a z Dworca Głównego. Jego uczestnicy przejdą ulicami: Piłsudskiego/Peronową, Kołłątaja, Piotra Skargi, Teatralną, Widok, Szewską, przez Plac Biskupa Nankiera, przez Most Piaskowy na Wyspę Piasek i w końcu przez Most Tumski do kolebki Wrocławia - na Ostrów Tumski, najstarszą część miasta, pod Katedrę gdzie zakończymy Marsz Patriotów.


Warszawa 11 listopada Rondo im. Romana Dmowskiego - godzina 15.00

W Warszawie, jak co roku dnia 11 listopada przejdzie największa, doroczna manifestacja narodowa – Marsz Niepodległości. Organizatorzy przewidują, że w manifestacji weźmie udział około 50 tys. ludzi! Co ciekawe organizatorzy nie ujawniają trasy marszu. Wiadomo na pewno, że marsz nie będzie przechodził w okolicach Stadionu Narodowego, gdzie odbywać się będzie szczyt klimatyczny, organizowany przez ONZ, i w którym mają uczestniczyć przedstawiciele około 190 państw. Organizatorzy marszu nawołują do pokojowego przeprowadzenia manifestacji. Zależy im, by w tym roku marsz przebiegł bez zakłóceń.

 Kraków 11 Listopada PLAC WOLNICA - godzina 17:00 

Po raz pierwszy w Krakowie nacjonaliści z Narodowego Odrodzenia Polski zorganizują w rocznicę odzyskania niepodległości Marsz Wolnej Polski, który wyruszy o godzinie 17:00 z PLACU WOLNICA!

 

 

 

Białystok, Marsz Niepodległej Polski 16.30 Plac Przy Ratuszu 

10 listopada, w wigilię Narodowego Święta Niepodległości, Narodowe Odrodzenie Polski zaprasza wszystkich do wzięcia udziału w Marszu Niepodległej Polski. Marsz ma na celu upamiętnienie rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, ale tez ma przypomnieć, że niepodległość ta została utracona na rzecz Brukseli.

 

Społeczne Obchody Narodowego Święta Niepodległości pod patronatem Jarosława Kaczyńskiego

 Obchody Święta Niepodległości w Bielsku-Białej

- 11.11 DK w Hałcnowie godz. 10.30 - akademia z okazji rocznicy odzyskania niepodległości

- 11.11 kościół w Aleksandrowicach, Cmentarz Wojska Polskiego, godz. 14.00 - obchody Święta Niepodległości

- 11.11 DK w Lipniku, godz. 19.00 - pieśni patriotyczne

- 10.11 BCK, godz. 18.00 - koncert muzyki polskiej My Pierwsza Brygada z okazji Święta Niepodległości, bilety 40, 20 zł

 

 

 


 

 

 

 

środa, 6 listopada 2013

Raport o czasopismach znajdujących się w Książnicy Beskidzkiej i jej filiach

Na przełomie września i października przygotowywaliśmy szczegółowy raport o rodzajach dzienników i tygodników, które znajdują się na półkach w naszych miejskich bibliotekach. Celem raportu było wykazanie brak pluralizmu w kwestii dostępności tygodników czy dzienników. Okazało się, że gazety, które znajdują się na półkach bibliotek nie są zgodne z danymi, które przedstawiliśmy w szczegółowym raporcie wraz z analizą graficzną. Okazało się, że biblioteki nie spełniają oczekiwań czytelników, ani dostępność gazet nie jest spójna, z aktualnymi danymi dotyczącymi tytułów najczęściej kupowanych w Polsce.
Apel wraz z raportem trafił do rąk Prezydenta Miasta, Przewodniczącego Rady Miejskiej, radnych oraz Dyrektora Książnicy Beskidzkiej w Bielsku-Białej. 
Wysłaliśmy także cały raport do lokalnych mediów. 

Poniżej prezentujemy treść apelu:



"Apel do Prezydenta Miasta Bielsko-Biała i Dyrektora Książnicy Beskidzkiej w Bielsku-Białej.


Jako przedstawiciele Stowarzyszenia Patriotycznego i jednocześnie mieszkańcy-obywatele miasta Bielsko-Biała zwracamy się z uprzejmą prośbą o zapewnienie czytelnikom równoprawnego dostępu do prasy prezentowanej w siedzibie głównej Książnicy Beskidzkiej i  jej 17 filiach.
Apelujemy o zaprzestanie faworyzowania pism lewicowych,  prosimy o  zachowanie równowagi pomiędzy pismami prezentującymi światopogląd  lewicowy i konserwatywny.
Na przełomie września i października jako Stowarzyszenie Patriotyczne Bielsko-Biała przeprowadziliśmy analizę prasy, która z pieniędzy podatników jest prenumerowana i eksponowana w Książnicy Beskidzkiej i jej 17 filiach. Raport dotyczy dzienników i 7 największych tygodników ogólnopolskich.
Po analizie doboru prenumerowanych przez książnicę tygodników, można odnieść wrażenie że zamawiającym je pracownikom zabrakło elementarnego wyczucia pluralizmu prasy. Biorąc pod uwagę stan sprzedaży tytułów sprzed lat  i  olbrzymią zmianę jaką spowodowało powstanie  tygodników  „Uważam Rze”, „wSieci” i „Do Rzeczy”, wygląda na to jakby zamawiającym prasę w Książnicy Beskidzkiej nie był w ogóle znany fenomen powstania i sprzedaży tygodników konserwatywnych ostatnich lat. Tygodniki te o orientacji prawicowo-konserwatywnej mimo młodego wieku sprzedają się już w setkach tysięcy egzemplarzy.  Sprzedają się w Polsce, ale zamówień z Książnicy Beskidzkiej brak. Jak wynika z prezentowanego poniżej raportu kanon  tygodników w bibliotece i jej filiach to niezmienna od czasów PRL „ Polityka” i skrajnie lewicowy  „Newsweek” . Doszukaliśmy się pośród 18 czytelni Książnicy  jednego  egzemplarza  „Gazety Polskiej”  i  po 2 egzemplarze „Do Rzeczy” i „Gościa Niedzielnego”.  Zważywszy chociażby na fakt, że ten ostatni to od wielu lat najpoczytniejszy tygodnik w Polsce – te 2 egzemplarze na 18 bibliotek obrazują dość  wybiórcze podejście do zamawianych tytułów.  Brak na półkach Książnicy Beskidzkiej tygodnika „wSIECI”, którego sprzedaż w Polsce co miesiąc oscyluje wokół 100tys. egzemplarzy i jednoczesna prenumerata „ WPROST” świadczy o braku orientacji zamawiającego na temat aktualnej sytuacji  prasy wydawanej w Polsce. Być może decyzje o prenumeracie zapadają na szczeblu danej filii wedle upodobania pracowników (co nie jest regułą), prosimy wobec tego o zapoznanie podwładnych z poniższymi ogólnopolskimi danymi ze Związku Kontroli i Dystrybucji Prasy
Apelujemy o zaprzestanie faworyzowania wydawnictw lewicowych i jako czytelnicy domagamy się pluralistycznego dostępu do prasy.
Poniżej raport z półek Książnicy Beskidzkiej i jej filii prezentujący 7 największych „tygodników opinii” w Polsce z nakładem powyżej 50tys. egzemplarzy. Podsumowanie graficzne raportu celowo pomija gazety:  „Kronika Beskidzka” i inne pisma o lokalnym zasięgu; „Niedziela”, „Źródło” - pisma rozprowadzane przez kościoły; „Angora”, „Forum” – jako przedruki z innych czasopism; „Focus” i inne czasopisma naukowo-branżowe; „Pani domu” i  inne pisma kobiece przynoszone najczęściej do bibliotek przez samych czytelników.
Absolutnym fenomenem wśród dzienników jest „Gazeta Wyborcza”, która ma zapewnione miejsce praktycznie w każdym oddziale Książnicy Beskidzkiej w ilości kilku egzemplarzy. Oprócz GW trudno tam się doszukać innych gazet codziennych. GW wg rankingu sprzedaży za ostatnie miesiące w Polsce to zaledwie ok. 20% sprzedawanych dzienników każdego dnia.  Skąd więc monopol tego dziennika w Książnicy Beskidzkiej?
Jednocześnie pełni szacunku dla dotychczasowej działalności dyrektora Książnicy Beskidzkiej, której owocem jest mnóstwo nagród i wyróżnień dla Bielskiej Książnicy, a nade wszystko widoczny wzrost czytelnictwa w naszym mieście, informujemy, że co jakiś czas będziemy monitorować pod kątem pluralizmu kupowane i dystrybuowane czasopisma w ww.  czytelniach.
Do wiadomości:                            
a)      Prezydent Miasta Bielsko-Biała
b)     Dyrektor Książnicy Beskidzkiej
c)      NSZZ Solidarność- Zarząd Regionu Podbeskidzie
d)     Biuro Poselskie Posła Stanisława Pięty
e)     Radio Bielsko



Pozostając z wyrazami szacunku, twórcy raportu/członkowie SPBB"


Poniżej po kliknięciu w link do ściągnięcia szczegółowy raport i analizę graficzną dostępności dzienników i tygodników w Książnicy Beskidzkiej i jej filiach:
 




Wycieczka na Rogacz

2 listopada korzystając z długiego weekendu postanowiliśmy wybrać się na wycieczkę w góry. Miejscem docelowym okazał się szczyt w Beskidzie Małym wznoszący się 828 m n. p. m. - Rogacz. Na szczycie znajduje się Chatka Studencka, w której postanowiliśmy przenocować. Wyruszyliśmy z Mikuszowic i czerwonym szlakiem wyszliśmy na szczyt. Następnie przy ognisku dyskutowaliśmy nad działalnością naszego Stowarzyszenia do późnych godzin nocnych.






niedziela, 3 listopada 2013

Wspomnienie zmarłych II

CZERWIEC

28 czerwca


Mirosław Stroczyński - polski górnik, jeden z przywódców strajku w Kopalni Węgla Kamiennego "Ziemowit" w 1981, współtwórca NSZZ "Solidarność" na Górnym Śląsku. Brał udział w strajku w KWK "Ziemowit" w okresie od 13 sierpnia do 3 września 1980 r., był członkiem Komitetu Strajkowego. Od grudnia 1980 był także członkiem NSZZ "Solidarność" i członkiem Komitetu Założycielskiego, a następnie Komitetu Zakładowego "Solidarności".
Po wprowadzeniu stanu wojennego, 15 grudnia 1981 r., stanął na czele 5-osobowej grupy kierującej podziemnym strajkiem w KWK "Ziemowit", w którym uczestniczyło ok. 2 tys., górników. Był to drugi co do długości podziemny strajk w kopalniach po wprowadzeniu stanu wojennego (dłuższy był strajk w KWK "Piast"). Został aresztowany 27 grudnia 1981 r. i do rozprawy przebywał początkowo w Komendzie Wojewódzkiej MO w Tychach, a następnie areszcie śledczym w Katowicach. Sądzony był na podstawie dekretu o stanie wojennym, przez Sąd Śląskiego Okręgu Wojskowego. Jako przewodniczący Komitetu Strajkowego został skazany na karę 7 lat więzienia i 4 lata pozbawienia praw publicznych. Podczas rozprawy Stroczyński w ramach protestu wskoczył nogami na ławę oskarżonych i odśpiewał hymn państwowy.
Wyrok pozbawienia wolności odbywał kolejno w areszcie w Katowicach, a następnie w zakładach karnych we Wrocławiu i Strzelinie. W więzieniu był współorganizatorem i przywódcą wraz z Czesławem Lipką i Januszem Pałubickim, najdłuższego w historii polskiego więziennictwa strajku głodowy, w którym osadzeni opozycjoniści domagali się uznaniach za więźniów politycznych. Strajk trwał 54 dni od 5 grudnia do 27 stycznia 1984 r. W lipcu 1984 r., został zwolniony na mocy amnestii.



20 czerwca 
Stanisław Parysz (o. Medard) - polski zakonnik, kapelan AK, uczestnik powstania warszawskiego, gwardian w klasztorach w Sędziszowie i Krośnie. W powstaniu warszawskim, w sierpniu 1944 r., jako Kapelan Armii Krajowej, niósł pomoc żołnierzom i ludności cywilnej w Szpitalu Powstańczym, przy ul. Długiej, gdzie został ranny. Pomagał ludności w kościele OO. Dominikanów, w schronach; przy ul: Miodowej, Długiej, Freta i Podwale.
Po wojnie był gwardianem Sędziszowie Młp i w Krośnie, gdzie wybudował kaplicę Matki Bożej, (obecnie Adoracji Najświętszego Sakramentu). Był rektorem kościoła w Tenczynie i tu wybudował kościół; do stropu ponieważ władze komunistyczne wstrzymały budowę.




19 czerwca  
Władysław Matkowski ps. "Brzoza", "Wojciech" - polski działacz konspiracji niepodległościowej podczas II wojny światowej, kapral podchorąży AK, podpułkownik WP.
Był uczestnikiem wojny obronnej września 1939 r., w ramach Samodzielnej Grupy Operacyjnej "Polesie". W konspiracji działał początkowo w ZWZ, a następnie w ramach VI Obwodu (Praga) Warszawskiego Okręgu AK - 2 Rejon. Podczas powstania warszawskiego żołnierz Grupy eksploatacyjno-rekwizycyjna mjr. "Kilińskiego" – Okręgu Warszawskiego AK – Kwatermistrzostwo.



5 czerwca
Stefan Cieślak - polski fotoreporter, nestor fotografii prasowej w Szczecinie. W konspiracji działał najpierw w ramach ZWZ a następnie AK. Uczestnik akcji dywersyjnych, nasłuchu radiowego, organizował zrzuty broni oraz lądowanie cichociemnych. Następnie w armii gen. Berlinga, otrzymał skierowanie do szkoły lotniczej, którą ukończył w 1947 r., nie uzyskując przydziału do jednostki za wcześniejszą działalność w AK.







LIPIEC


16 lipca 
Ewa Sułkowska-Bierezin - polska dziennikarka, działaczka opozycji demokratycznej w okresie PRL. Od wiosny 1969 związana z antykomunistyczną niejawną organizacją Ruch. W lipcu 1970 została na kilka miesięcy aresztowana, następnie zwolniona z pracy. Od 1977 pisywała regularnie w drugoobiegowym kwartalniku "Puls" i uczestniczyła w pracach jego redakcji. W tym samym roku należała do założycieli Niezależnego Klubu Dyskusyjnego w Łodzi. W mieszkaniu małżonków Bierezinów organizowano jawne spotkania opozycjonistów.
Po sierpniu 1980 zaangażowana w organizację struktur "Solidarności. Po wprowadzeniu stanu wojennego internowana na okres od 13 grudnia 1981 do 22 lipca 1982, osadzona m.in. w Gołdapi. W lutym 1983 wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych, pracowała jako redaktor pism "Dziennik Związkowy" (1986–2001) i "2B" (1993–2000), współpracowała też z Radiem Wolna Europa (1983–1986) i "Nowym Dziennikiem" (1990–2003). Zajmowała się organizowaniem akcji wspierania opozycji demokratycznej w Polsce, tworzyła i tłumaczyła teksty opozycyjnych piosenek. Do Polski wróciła w 2003r. 




10 lipca
Józef Gara - emerytowany górnik, poeta i autor piosenek w wymierającym języku wilamowickim zwanym również wymysiöeryś.
W latach 2004–2006 zajmował się nauczaniem języka wilamowickiego w szkole podstawowej w Wilamowicach.
W latach 2012-2013 współpracował na zasadzie wolontariatu ze Stowarzyszeniem Wikimedia Polska. Udostępnił swoją twórczość na licencji Creative Commons oraz brał udział w sesjach, w czasie których nagrywano wymowę słów w języku wilamowickim.


SIERPIEŃ


26 sierpnia 

Józef Łukaszewicz - polski matematyk, żołnierz Armii Krajowej, profesor i rektor Uniwersytetu Wrocławskiego w latach 1981-1982, działacz katolicki. W czasie II wojny światowej należał do Armii Krajowej, służył w 7 Wileńskiej Brygadzie AK. W 1944 roku został wywieziony do Kaługi i przebywał tam dwa lata. W 1946 powrócił do Polski. Należał do członków-założycieli Klubu Inteligencji Katolickiej we Wrocławiu, w latach 1981-1984 był członkiem Prymasowskiej Rady Społecznej, w latach 1985-1987 członkiem Rady Naukowej Episkopatu Polski, w latach 1987-1990 członkiem podkomisji Episkopatu Polski ds. młodzieży, w latach 1990-1993 członkiem Komisji Episkopatu Polski ds. ekumenizmu. Od 1982 zasiadał w Arcybiskupiej Radzie Społecznej przy Arcybiskupie Wrocławskim, od 1985 do 1991 był przewodniczącym komisji ds. świeckich i członkiem Komisji Głównej Synodu archidiecezji wrocławskiej. Należał do Komitetu Obywatelskiego przy przewodniczącym NSZZ „Solidarność” od 1988 do 1990 roku.

WRZESIEŃ
 

26 września
Ferdynand Jarocha -  polski rzeźbiarz, absolwent Wydziału Rzeźby Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Brał udział w powojennych pracach rekonstrukcyjnych i konserwatorskich warszawskich zabytków. Jako szesnastoletni młodzieniec podczas rozpoczętej II wojny światowej w 1939 r. udał się wraz z wojskiem na Warszawę przed nadjeżdżającą armią niemiecką. Około 1941 r. Jarocha wrócił w swoje rodzinne strony i jako żołnierz brał udział w walkach partyzanckich, m.in. w Batalionach Chłopskich i AK pod pseudonimem „Laur”. Z czasem wstąpił do Wojska Polskiego, gdzie został wytypowany do szkoleń wojskowych w szkole chorążych w Chełmie, a następnie w kompanii obserwacyjno meldunkowej 1 Armii WP oraz w 86 Pułku Artylerii przeciwlotniczej w Lesznie. Jarocha miał problemy ze statusem studenta, z uwagi na obciążającą go patriotyczną kartę żołnierza AK. Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego doprowadziło do relegowania Jarochy z Uczelni ASP. Pomimo szykan przez władze komunistyczne, dzięki pomocy osób doceniających młodego artystę, Jarochę ponownie przyjęto na Wydział Rzeźby. 


11 września 
Jerzy Zbigniew Hrybacz - W okresie II wojny światowej działał w podziemiu. W latach 50. organizował drużyny harcerskie. Na początku lat 80. wstąpił do "Solidarności". Za działalność opozycyjną został skazany na karę roku pozbawienia wolności. W latach 90. zakładał regionalny Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej w województwie gorzowskim.
Od 1991 do 1993 sprawował mandat posła I kadencji, wybranego z listy Wyborczej Akcji Katolickiej. Należał do Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. Przez kilka kadencji zasiadał w gorzowskiej radzie miasta (m.in. z ramienia AWS i następnie do 2006 z ramienia Prawa i Sprawiedliwości).



9 września
Stanisław Bala ps. "Giza" - polski operator filmowy, dokumentalista, żołnierz podziemia niepodległościowego w czasie II wojny światowej, podporucznik AK, uczestnik powstania warszawskiego, operator z referatu filmowego Oddziału VI Komendy Głównej AK. Od lutego 1940 r., członek AK w ramach zgrupowania "Rój" Biura Informacji i Propagandy (BiP), gdzie służył jako polowy operator filmowy i fotograf. Po wybuchu powstania warszawskiego prowadził dokumentacje filmową i fotograficzną. Na filmach jego autorstwa zostały uwiecznione między innymi walki na Woli, zdobywanie kościoła św. Krzyża, a także walki w okolicach elektrowni na Powiślu. Po powstaniu dostał się do niewoli niemieckiej.
Po wojnie początkowo osiadł we Francji, następnie w Wielkiej Brytanii, gdzie ukończył studia techniczne, aż ostatecznie w pierwszej połowie lat 50 – XX wieku, wyjechał na stałe do USA.
Jest bohaterem wielu znanych zdjęć z powstania warszawskiego w tym między innymi autorstwa Eugeniusza Lokajskiego. Fragmenty kronik jego autorstwa zostały wykorzystane w filmie Powstanie Warszawskie.

PAŹDZIERNIK
 

3 października 
Władysław Rodowicz - polski publicysta, autor literatury specjalistycznej, działacz katolicki. . W czasie II wojny światowej, w okresie kampanii wrześniowej uczestnik obrony Modlina, następnie działacz konspiracji w ramach struktur Związku Walki Zbrojnej i Armii Krajowej. Był oficerem AK. Wraz z bratem na potrzeby konspiracyjne stworzył podziemną radiostację. W latach 1940-1941 kierował tajną radiostacją mającą za zadanie utrzymywanie kontaktu między AK, a Polską Armią na Zachodzie. Po aresztowaniu przez Niemców w nocy z 2 na 3 listopada 1941 r., został osadzony na Pawiaku, a następnie w obozach koncentracyjnych na Majdanku i Auschwitz-Birkenau. Z tego ostatniego zbiegł na krótko przed jego wyzwoleniem.


25 października 
ks. Julian Żołnierkiewicz - ksiądz katolicki, doktor socjologii, wieloletni proboszcz w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Olsztynie. Infułat Archidiecezji Warmińskiej, Archiprezbiter olsztyński, Członek Rady Kapłańskiej, członek Kolegium Konsulatorów, członek Rady ds. Ekonomicznych, Rady Duszpasterskiej oraz Archidiecezjalnej Komisji Sztuki, opiekun Warmińskiego Klubu Katolików, asystent kościelny NSZZ „Solidarność”, Rodziny Katyńskiej, Światowego Związku AK i Stowarzyszenia „Pomoc dzieciom”. W 1992 roku mianowany przez papieża Jana Pawła II protonotariuszem apostolskim supra numerum.
W dniu 10 kwietnia 2010 tuż po Katastrofie samolotu prezydenckiego w zastępstwie za biskupa polowego WP Tadeusza Płoskiego, który zginął w tej katastrofie, odprawiał na cmentarzu wojskowym w Katyniu mszę świętą w intencji żołnierzy - ofiar zbrodni, a także ofiar katastrofy.

Od 1972 r. związany z kościołem pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Był duszpasterzem akademickim, a w 1980 r. został kapelanem Solidarności, wspierał olsztyńska opozycję. PO 1989 r. wspomagał tworzenie najważniejszych kombatanckich organizacji kresowych oraz Warmińskiego Klubu Katolików.